Posty

Wyświetlam posty z etykietą strach przed szkołą

Jak dostać/nie dostać białej gorączki w szkole

Obraz
Zadanie brzmi mniej więcej tak: narysuj komiks ilustrujący mit. (pomocniczo: mit czyli opowieść taka jak o Syzyfie, ma mieć początek i koniec, żeby był prawdziwy komiks). Praca jest zespołowa. Najpierw szukanie tematu: może o Hermesie? To nawet ciekawe, bo nie takie popularne i dużo zabawnych sytuacji. Potem szukanie formy. Podpowiadam: może na glinianych tabliczkach? Matylda: mamo, nie wydziwiaj, przecież to jest szkoła!  Zostaje więc tradycyjnie opalona świeczką kartka papieru. Wszystko jednak w zalakowanej kopercie. Pieczęć: w ziemniaku wycięte inicjały autorek, zalane woskiem, a potem to ląduje na kopercie. I do tego narracyjna oprawa: jest to stary list z rysunkami cennego znaleziska, wysłany przez jednego archeologa do drugiego. A teraz sam komiks. Jednak nie Hermes. Jednak mit mitów czyli gdzie się wędruje po śmierci. Wszystko ujęte w formę Poradnika dla początkujących zmarłych . Rysunki z wyraźną, charakterystyczną kreską. Tradycja ubrana w formę, zmysł komiczny, ...

Szkoła jest jak ciąża

Obraz
Trwa dziewięć miesięcy, a już w trzecim tygodniu mdli. W ciąży jednak, oprócz mdłości, w końcu czujesz te kopnięcia od środka, słyszysz to bicie serca przez stetoskop i wreszcie, na końcu, jest nowy człowiek. A w szkole - rodzi się nowy człowiek? Mam wrażenie, że jak w „Ciekawym przypadku Benjamina Buttona„ wszystko dzieje się w drugą stronę. Do systemu wpada przedsiębiorcza i twórcza istota, która wierzy, że ciekawy świat jest na wyciągnięcie ręki. Z drugiej strony wypada istota leniwa i wątpiąca w swoje możliwości. Przesadzam oczywiście. Nie mogę się jednak oprzeć wrażeniu, że szkoła owija uczniów cienką folią, warstwa po warstwie, stopniowo unieruchamiając ich i ujednolicając. Dzieci po wakacjach, jak po wyroku – idą odsiedzieć swoje w ławkach, nie do końca jednak wiadomo, za co ta kara. Trzy tygodnie po rozpoczęciu roku szkolnego nikt już nie pamięta wakacji. Pierwsze sprawdziany, pierwsze stopnie. Orka. Każdy w chomącie. Powoli znika opalenizna, spowalniają się r...

W nowym roku szkolnym: stres czy entuzjazm?

Obraz
Szkoda, że nauczyciele wracają do szkół zestresowani. Przecież od ich nastawienia wiele zależy. Zmęczony, niezadowolony nauczyciel nie wzbudzi zapału w uczniach. A bez entuzjazmu trudno o dobre rezultaty. Mam wrażenie, że początkiem roku wszyscy się stresują. Nawet moja 9-letnia córka, która jest jeszcze w bezstresowych rejonach, bo w trzeciej klasie, wcale nie cieszy się z powrotu do szkoły. Jedyne, co ją zachęca, to spotkanie z koleżankami. Rodzice – dla nich pocieszające jest tyko to, że dzieci w końcu będą miały ustabilizowany rozkład dnia i opiekę. Poza tym: te zakupy, zebrania, wyobrażone nieporozumienia. Co się dzieje z polską szkołą, że zanim na dobre się zaczęła, już wszyscy mają obawy? Czy to nieustanny ruch wokół tematu edukacji - od przedszkola do matury, poprzez laptop i ciężki tornister – zmęczył temat edukacji? Szkoła dotyczy znacznej części społeczeństwa: jedni chodzą do niej, inni w niej uczą (całkiem spora grupa zawodowa), jeszcze inni są rodzicami tych, którzy c...

... mam fartuszek z muchomorkiem. Czy sześciolatek polubi szkołę?

Obraz
Kilk dni temu odbyłam taką rozmowę: Ja: jak się nazywacie: ...: Diana i Nina Ja: ile macie lat? Diana: Ja mam sześć, a ta druga też ma sześć, bo jesteśmy bliźniaczkami. Ja: idziecie po wakacjach do szkoły? Diana: Nie, bo nam mama przedłuża dzieciństwo. Nina: Ale my nie jesteśmy z tego zadowolone. Ja:? Diana: ... bo już się nudzimy. Sześciolatek, sześciolatka w szkole: zgroza czy hura? W ramach Uniwersytetu Dzieci od kilku lat prowadzimy zajęcia dla około tysiąca dwustu 6- i 7-latków (niestety tylko tyle mamy miejsc). Mniej więcej połowa to sześciolatki. To najbardziej entuzjastyczna grupa studentów Uniwersytetu Dzieci. Starają się nie opuścić żadnych zajęć. Prowadzący warsztaty są zachwyceni aktywnością, ciekawością, poznawczą odwagą i wiedzą dzieci. Dlaczego? Bo małe dzieci mają wiele wspólnego z naukowcami: chcą odkryć dlaczego coś jest jakieś i dlaczego jest właśnie takie. Uczą się w naturalny, niewymuszony sposób. Zadają pytania i szukają odpowiedzi. Sześć lat to bard...