Jak będąc 15-letnim Polakiem zostać studentem Stanfordu. Za darmo, oczywiście.
- Mamo, ostrzegam, mam większe wydatki. - ?? - Muszę kupić trochę komiksów. Tytus, niemal uczył się czytać na komiksach. Ze względu na imię, oczywiście. Ale było to mniej więcej osiem lat temu, gdy dom zawalony był Tytusami, Romkami i A'Tomkami. Nastolatki – jak wiadomo – dostają małpiego rozumu, więc wszystko jasne. Nadszedł ten moment, zaczęło się, wszedł w ten trudny okres. Będzie burczał, głupiał i eksperymentował z używkami. Mój wykładowca twierdzi, że komiksy najlepiej oddają problemy współczesności. Wykładowca Tytusa jest profesorem literatury średniowiecznej w Boulders, Colorado. Boulders to taka druga Krzemowa Dolina w Ameryce: pełna innowatorów, przedsiębiorców i – jak się okazuje – profesorów literatury. Tytus uczestniczy w kursie on-line Comic Books and Graphic Novels, przygotowanym na Courserę , akademicką platformę internetową, przez University of Colorado. To jednak nie koszty kursu wymagają wydatków, lecz literatura. T...